Infos

Poszukiwanie alosy

Poznaj alozę — naszego „narodowego tarpona”. Cechy, siedliska, techniki i wskazówki, jak skutecznie ją łowić.
La quête de l'Alose
[caption id="" align="alignnone" width="580"] Oto zdjęcie Ju Liena, które naprawdę ukazuje tę wspaniałą rybę. Ponieważ nie jest w stanie zrobić tak pięknych zdjęć, pozwolił mi jedno pożyczyć i polecam zajrzeć na jego stronę internetową: https://www.julienpouille.com Alosa na zdjęciu została złowiona przez przewodnika wędkarskiego Jean-Baptiste'a Vidala, którego miałem przyjemność spotkać nad wodą. Polecam go każdemu, kto chce odkryć wędkarstwo muchowe na ryby migrujące.[/caption] Sezon wędkarski tu i ówdzie dobiega końca, więc oto nowy artykuł poświęcony rybie, której szukałem w tym roku: alosa alosa! To fascynująca, mało znana ryba, sklasyfikowana we Francji na Czerwonej Liście Gatunków Narażonych. Alosa allis jest niesamowicie uzależniająca od pierwszego spotkania! Dlatego chciałbym opowiedzieć o niej w tym artykule, najpierw przedstawiając ją nieco bliżej, podsumowując to, co przeczytałem na jej temat w artykułach naukowych dostępnych online, a następnie opowiadając o moich pierwszych doświadczeniach z połowem tego gatunku na przynęty. Nie twierdzę jednak, że znam tę rybę na tyle dobrze, aby powiedzieć Wam, jak to robić. Po prostu podzielę się z Wami tym, co zaobserwowałem nad wodą i byłbym zachwycony, gdybyście mogli skomentować ten artykuł, dodać coś od siebie, wskazać, gdzie się mylę, lub po prostu się ze mną zgodzić... ;) Porozmawiajmy o alosa allis :) Ryba ta należy do rodziny śledziowatych (clupeidae), do której należą śledzie, sardynki i tarpony. W rezultacie ma bocznie spłaszczone, wrzecionowate ciało i mocno zakrzywiony profil grzbietowy. Głowa jest szeroka i spłaszczona, z wysokim, ale wąskim, trójkątnym pyskiem, chrzęstnym i pozbawionym widocznych zębów. Zazwyczaj aloza allis ma jedną dużą plamę za głową (w kierunku górnej części wieczka), ale może po niej występować jedna lub więcej małych. Grzbiet jest ciemny, wpadający w głęboki błękit, a nawet czerń/szary z pięknymi fioletowymi refleksami. Brzuch i boki są srebrzystobiałe. Ryba ta nie ma linii bocznej! Łuski są zaokrąglone i dość duże, nieporządne i nie przylegają dobrze do ryby (należy uważać na jakość siatki, jeśli nie chce się jej zeskrobać). Kolejną ważną kwestią jest to, że ryba ta ma dużo śluzu: ślini się wszędzie, zostaje na ubraniach i ślizga się jak kostka mydła... Trzeba naprawdę uważać, żeby jej nie upuścić... Jeśli chodzi o płetwy, płetwa grzbietowa nie jest zbyt szeroka (4-5 cm) i znajduje się pośrodku grzbietu. Płetwa ogonowa jest duża, ząbkowana i bardzo rozwidlona (można ją dość łatwo trzymać za ogon nad wodą). Na koniec, dla wędkarza, porozmawiajmy o jej wymiarach. Średnia długość alozy allis we francuskich rzekach wynosi około 52 cm i waży blisko 1,5 kg. Jednak w Portugalii i Maroku niektóre okazy osiągają 80 cm i ważą 5 kg. Osobiście złowiłem w Bretanii osobnika o długości od 55 do 65 cm. Kolejna uwaga: nie ma różnicy w wielkości między samcami a samicami. [caption id="" align="alignnone" width="580"] Oto aloza allis z jej ładnymi odbiciami[/caption] Możliwe jest pomylenie alozy allis z parposzem. Jest to również gatunek wędrowny, wyróżniający się mniejszymi rozmiarami, węższą i mniej spłaszczoną głową, obecnością 4 do 8 małych, wyraźnie zaznaczonych czarnych plamek za wieczkiem oraz bardziej regularnym ułożeniem łusek. Różnice genetyczne między tymi dwoma gatunkami są jednak niewielkie, co umożliwia krzyżowanie. Z biologicznego punktu widzenia aloza allis jest anadromicznym gatunkiem wędrownym (tj. żyje w morzu i powraca do rzek w celu odbycia tarła). Dorosłe osobniki pływają w górę rzek, w których się urodziły, zazwyczaj od lutego do czerwca i nie żerują podczas migracji. Migracja i tarło są silnie uzależnione od temperatury wody: migracja nie występuje w wodach poniżej 10°C, a rozród preferuje wody o temperaturze od 16 do 20°C. Tarło odbywa się głównie w nocy, ale również wieczorem. Jest widoczne na powierzchni wody i słyszalne dzięki pokazowi zwanemu „bykiem” – bardzo hałaśliwemu tańcowi, w którym aloza krąży po powierzchni wody. To naprawdę imponujący widok! Tarlaki zazwyczaj giną po tarle. Ikra wylęga się około tydzień po tarle (od maja do połowy sierpnia), ale temperatura wody musi przekraczać 17°C. Po 15-20 dniach aloza, mierząca ponad 20 cm, aktywnie przemieszcza się po dnie morskim wraz z ukleją. Ich migracja do morza rozpoczyna się późnym latem i trwa do jesieni, a większość dociera do morza przed zimą, mierząc od 5 do 10 cm. W okresie wzrostu na morzu, trwającym od 3 do 7 lat (późniejsza dojrzałość płciowa u samic), aloza pozostaje na szelfie kontynentalnym i przemieszcza się w ławicach na głębokości od 70 do 300 metrów, żywiąc się zooplanktonem i większymi rybami. Jak udało mi się je złowić :) Skoro już trochę o rybach, opowiem Wam o moich pierwszych podejściach (mniej lub bardziej chaotycznych ^^') i pierwszych obserwacjach :) Na początek chciałbym zaznaczyć, że łowiłem głównie w Aulne (o szerokości około 15-30 metrów), dlatego to, co teraz powiem, może nie mieć zastosowania do łowienia w innych rzekach. Dlatego chciałbym poruszyć kilka kwestii: jak znaleźć miejsce połowu shadów i podejść do nich, jakie przynęty były dla mnie chwytem, ​​i wreszcie, jaki rodzaj wędki był odpowiedni (lub nie). [caption id="" align="alignnone" width="580"] Piękny aloza złowiony podczas wspaniałego wieczoru :) Dzięki strażnikom za zdjęcie![/caption] Na początek, po dotarciu na miejsce, w którym powinny przebywać aloze, należy znaleźć miejsce do połowu. W tym celu należy obserwować powierzchnię wody. Jeśli aloze są obecne i aktywne, będą okresy, w których będą się pojawiać na powierzchni, „wynurzając się”. Pomoże to w określeniu miejsca połowu. Generalnie zauważyłem, że świt i zmierzch to najlepsze pory na ich łowienie. W tych porach występują głównie w silnych prądach i płytkich wodach. Później dnia schodzą do rozlewisk, gdzie trudniej je znaleźć. Fazy ​​aktywności często wiążą się z bliskimi braniami i czasami trwają około 15 minut, ale obserwowałem również stałe szczyty aktywności trwające 2-3 godziny. Po znalezieniu odpowiedniego miejsca do łowienia, trzeba umiejętnie zarzucić rybom odpowiednią przynętę na odpowiednią głębokość. W tym celu, po licznych błędach i kilku sukcesach, wyrobiłem sobie dwa odruchy: jeśli woda jest wzburzona i mętna, kieruję się w stronę przynęty o długości 5 cm lub nieco większej; a jeśli woda ma odpowiedni nurt i jest przejrzysta, w takim przypadku używam jeszcze mniejszych przynęt: 2,5 cm lub mniejszych, ale w obu przypadkach kolory muszą być jaskrawe: biały, pomarańczowy, żółtozielony lub różowy. Jeśli chodzi o rodzaj przynęty, lubię używać przynęty, która pływa „samodzielnie”, takiej jak shad lub przecinek. Z moich obserwacji wynika, że ​​niekoniecznie muszą one emitować silne wibracje. Kolor, rozmiar i prezentacja wydają się być czynnikami decydującymi. Na koniec, aby znaleźć odpowiednią głębokość, używam gumowych TP z naprawdę mocnym haczykiem o wadze od 1,5 do 2,7 grama. Przy odpowiednim doświadczeniu w łowieniu, można szybko znaleźć odpowiedni TP, ale to wciąż dość proste: w trakcie intensywnego połowu, po prawidłowym doborze przynęty, odpowiednia głębokość będzie „łatwa”, ponieważ brania będą następować jedno po drugim. 8-) Odkrycie mojego sezonu: Angry Spin od Crazy Fish Jak już wspomniałem, preferowałem małe imitacje shadów i przynęty typu „comma”, które dawały mi najrówniejsze rezultaty. Łowiłem na klasyczne gumowe imitacje shadów, takie jak Ecogear Grassminnow i Paramax, One'up Shad 2", Nano Minnow i Vibro 2" od Crazy Fish. Łowiłem ryby na wszystkie te przynęty, ale na wszystkich moich wyprawach wędkarskich, jeśli JEDNA przynęta wyróżniała się, to była to Crazy Fish Angry Spin o średnicy 1 cala. Jeśli chodzi o kolory w ofercie... Wiele już wam powiedziałem i chciałbym zachować to w tajemnicy, ale mogę powiedzieć, że kolory UV niezaprzeczalnie dają dobre rezultaty na shadach! [caption id="" align="alignnone" width="580"] Jeden z wielu shadów złowionych na PRZYNĘTĘ ​​mojego sezonu: Angry Spin 1[/caption] Odpowiedni sprzęt: wędka, kołowrotek i żyłka Na koniec chciałbym porozmawiać o odpowiednim sprzęcie na tę rybę! Shad to ryba, na którą łowi się małymi przynętami. które muszą ważyć około trzech gramów, podczas gdy mają około 50-60 cm, i mają niesamowitą moc łowienia (nie ma czego zazdrościć wędkarzom łososiowatym!), a ich pysk jest bardzo trudny do zacięcia! Walki są zazwyczaj przerywane silnymi szarpnięciami pod prąd i bardzo ładnymi świecami, a dzięki ich chrzęstnym pyskom, najmniejszy błąd lub luz wędki wystarczy, aby stracić rybę (i uwierzcie mi, złowiłem 4-5 ryb, zanim wylądował mój pierwszy shad! Powód: nieodpowiednia wędka...)... Więc, jak wielu innych, spróbowałem łowić na moją wędkę pstrągową: NFC FW662-2 IM uzbrojoną w RodHouse. Wędka, która jest typowo pstrągowa i dlatego moim zdaniem nie nadaje się do shad: zbyt miękka, aby skutecznie zaciąć, niewystarczająco szybka w holu i z małym zapasem mocy... Udało mi się jednak złowić kilka ładnych okazów i było fajnie, ale walki pozostały... Długie i nieidealne dla tej delikatnej ryby. ryby... [caption id="" align="alignnone" width="580"] Wspaniała akcja FW662-2 IM na pięknym shadzie! Bardzo przyjemny blank, ale nieodpowiedni do połowu shadem bez zacięcia.[/caption] Szybko więc zmieniłem na inny blank: Phenix K2 TX763-ML-S. Ten blank, również zamontowany w RodHouse, jest znacznie bardziej zgodny z łowiskiem: blank, który zamontowałem do bassów rzucanych na odległość 7 stóp i 6 cali, rzucających zarówno 3,5, jak i 18 gramów dzięki bardzo miękkiej szczytówce, bardzo wysokiej czułości i łatwemu zacinaniu dzięki węglowi HM, który jest sztywniejszy niż IM. Z drugiej strony, temu blankowi brakuje trochę progresywności i jest trochę za mocny jak na mój gust... [caption id="" align="alignnone" width="580"] Seria Phenix K2 ML S: bardzo dobry blank, zdecydowanie lepiej nadający się do tego typu połowu! Zwłaszcza, że ​​pozwoli również na łowienie okoni i bassów morskich na lekkie przynęty ;)[/caption] Myślę więc, że idealny blank na tę rybę powinien być progresywny z dobrym zapasem mocy, ale nie przesadnym. Powinien zapewniać swobodę podczas łowienia gumami i być wystarczająco sztywny podczas zacinania, aby przebić chrząstkę paszczy shada. Powinien jednak również umożliwiać rzucanie zestawami o wadze 3,5 grama (więc dobra długość jest lepsza)... i myślę, że znalazłem jeden lub dwa, które idealnie by pasowały! Spróbuję w przyszłym roku. :) Jeśli chodzi o kołowrotki, użyłem rozmiaru 2000: Daiwa Certate 2004CH, którego używam do połowu pstrągów. Był bardzo dobry: odpowiedni rozmiar, bardzo progresywny hamulec: mogę go polecić tylko osobom, które szukają lekkiego, ale wytrzymałego kołowrotka, który sprawdzi się zarówno w wodzie słonej, jak i słodkiej ;) Jeśli chodzi o żyłkę, gorąco polecam cienką plecionkę 6 lub 8/100 z przyponem fluorocarbonowym 21/100. Nie miałem ani jednego pęknięcia z tym kołowrotkiem, a jest on o wiele wygodniejszy niż nylonowy (zanim poczuję branie i zatnę, ryba już wypuści przynętę...). Ogółem Szatie to fantastyczne ryby i nie mogę się doczekać następnego sezonu! Zasługują na najwyższy szacunek, jeśli chcemy nadal tak je łowić. Dbanie o rybę: dobry podbierak z gumową siatką, krótki czas trzymania jej nad wodą i używanie odpowiedniego sprzętu są niezbędne, aby dać jej duże szanse na przetrwanie! To łowisko jest otwarte dla każdego, łatwe do opanowania i pozwala złowić około dziesięciu ryb w bardzo krótkim czasie :) Spotkałem sporo osób nad wodą i świetnie się bawiłem, szczególnie z Alexem, który towarzyszył mi przez większość czasu. Były też bardziej wymagające wyprawy... z zaledwie kilkoma zacięciami lub bez żadnych brań... trzeba mieć nadzieję, a wytrwałość pozwala na gromadzenie dobrych wspomnień ;) Źródła Wszystkie informacje o tej rybie, które zawarłem w tym artykule, pochodzą ze specjalistycznych artykułów i stron internetowych. Lubię przeprowadzać tego typu badania, aby lepiej zrozumieć rybę i skuteczniej ją łowić. Moim zdaniem, to pomaga znacznie szybciej robić postępy! Oto główne linki, z których korzystałem, jeśli chcecie więcej informacji ;) Jednak książki to nie wszystko ^^' i miałem szczęście spotkać nad wodą wspaniałych ludzi, którzy poświęcili czas, aby podzielić się swoimi doświadczeniami z tą rybą, i to między innymi dzięki temu udało mi się poprawić moje wyniki wędkarskie. Dziękuję za wszystko! Dziękuję również mojemu przyjacielowi Alexowi, z którym odbyliśmy kilka wspólnych wypraw i który pomógł mi zachować nadzieję ^^ [caption id="" align="alignnone" width="580"] Alex i jego piękny shad podczas naszej pierwszej próby w tym roku[/caption] 1) Oto link do strony internetowej INPN, która jest bardzo obszerna i zawiera liczne linki. Pełną taksonomię i dane dotyczące rozmieszczenia geograficznego w naszym regionie znajdziesz tutaj: https://inpn.mnhn.fr/espece/cd_nom/66967 2) Arkusz informacyjny ONEMA dotyczący chronionych gatunków wodnych: https://inpn.mnhn.fr/fichesEspece/Alosa%20alosa-66967_avril2013.pdf 3) Dane dotyczące alozy olbrzymiej i jej zwyczajów zebrane przez INRA i Uniwersytet w Rennes w latach 1998–2002: https://www.sage-aulne.fr/index.php?option=com_content&view=article&id=148:la-grande-alose-alosa-alosa&catid=86&Itemid=254, broszura na temat alozy w Bretanii: https://sage-aulne.fr/index.php?option=com_jdownloads&Itemid=142&view=finish&cid=49&catid=10 i pełny raport: https://sage-aulne.fr/index.php?option=com_jdownloads&Itemid=142&view=finish&cid=48&catid=10 4) Fachbericht 28 Umschlag F.indd, Reintrodukcja alozy olbrzymiej (Alosa alosa) do systemu reńskiego: https://ec.europa.eu/environment/life/project/Projects/index.cfm?fuseaction=home.showFile&rep=file&fil=LIFE06_NAT_D_000005_LAYMAN_FR.pdf Louis Leveuf

Przeczytaj dalej

Komentarze

0