Black bassa łowi się ograniczoną liczbą sposobów, ale każdy z nich odpowiada na konkretną sytuację. Ryby przyklejonej pod gałęzią nie łowi się tak samo jak ryby polującej w toni, a przynęta, która działa w lipcu na dywanie z grążelów, w marcu przy apatycznej rybie prawie nic nie daje.
Oto sześć technik, które pokrywają większość sezonu. Każda łączy rodzinę przynęt z sytuacją na wodzie, bo właśnie tak wybiera się nad brzegiem: najpierw czyta się stanowisko, potem sięga po odpowiednie pudełko. Wszystkie wymienione modele znajdziecie w naszych przynętach na black bassa.
Jig to najbardziej uniwersalna technika z tej listy i zapewne najrzadziej wykorzystywana we Francji. Często sprowadza się go do wolnego łowienia przy dnie, podczas gdy sprawdza się także w pitchingu i flippingu, gdy trzeba położyć przynętę z bliska pod przeszkodą, oraz jako swim jig zwijany liniowo nad roślinnością.
Jego główną siłą pozostaje dostęp do ryb stojących w twardym: pod powalonym drzewem, przy pomoście, w stercie gałęzi. Tam wszystko rozstrzyga się na osłonie przeciwzaczepowej i to właśnie jest oś rozwoju Zero One Jiga. OSP zrezygnował z klasycznego okrągłego otworu na rzecz otworu podłużnego, w którym włókna osadzone są poziomo, w liczbie dobranej do każdej gramatury. Odstęp między szczotką a grotem pozostaje dzięki temu niewielki, co uniemożliwia gałęzi wsunięcie się z boku zarówno przy opadaniu, jak i przy odkładaniu przynęty, a szczotka nie musi być wydłużana, co chroni skuteczność zacięcia. To kompromis, którego szuka każdy jig do łowienia w przeszkodach.
Uszko z kolei umieszczono powyżej środka ciężkości główki: jig prostuje się w momencie zacięcia, nawet gdy leży w pysku ryby, i zachowuje poziomą pozycję, gdy zawiśnie na przeszkodzie. Worm keeper jest karłbowany tak, aby utrzymać trailer bez rozrywania go, co ma znaczenie przy serii mocnych skippingów. Rozmiar przyjmuje trailer 4-calowy, przez co staje się naturalną bazą dla raka z kolejnej sekcji.
Przy wolnym łowieniu kładzie się przynętę u podstawy przeszkody, luzuje żyłkę, aby opad pozostał naturalny, a następnie unosi jiga o dziesięć czy piętnaście centymetrów, zanim znowu opadnie. Spora część brań zdarza się właśnie podczas tego opadu, odczuwana raczej jako ciężar osiadający na żyłce niż jako uderzenie. Przy swim jigu atak jest wyraźny i następuje w trakcie zwijania.
Gramaturę dobiera się do gęstości przeszkód tak samo jak do głębokości. 7 g opada wolno i pasuje do płytkich brzegów, 11 g lepiej przechodzi przez roślinność i utrzymuje kontakt przy wietrze lub prądzie. Miękki trailer na haku dodaje objętości i spowalnia opad.
Rak to zdobycz denna, którą bass zjada przez cały rok. Miękka przynęta imitująca raka, zamontowana na texas rigu, przechodzi wszędzie i może być prowadzona w dowolnym tempie: to najprostszy zestaw, po który sięga się, gdy nie wiadomo jeszcze, gdzie stoją ryby.
W DoLive Craw OSP zbudował każdy element tak, aby pracował niezależnie od korpusu. Szczypce, nazywane przez markę Swing Hands, chwytają wodę podczas opadu i podczas prowadzenia, i kołyszą się nawet wtedy, gdy ryby są mało aktywne. Czułki sensoryczne i cztery odwrócone odnóża drgają nieprzerwanie, także gdy przynęta leży nieruchomo na dnie: pozostaje więc akcja szczątkowa w trakcie długich pauz. Korpus zaprojektowano z wyważoną szerokością i grubością, tak aby przechodził wszędzie, zostawiając jednocześnie miejsce na schowanie grotu haka texas.
Trzy montaże pokrywają większość przypadków:
- lekki texas, z kulą od 3 do 5 g, do przeszukiwania brzegów i rzadkiej roślinności;
- ciężki texas lub jika rig, do przechodzenia przez gęste przeszkody;
- trailer na jigu, który powtarza poprzednią technikę, dodając jej objętości.
Odpowiednie haki texas znajdują się w naszym dziale haki.
Pozostaje pytanie, kiedy wybrać jiga. Rozstrzyga charakter przeszkody: bardziej zwarty i cięższy, przechodzi przez drewno i gałęzie, podczas gdy rak na lekkim texasie lepiej ślizga się po roślinności i pozwala łowić wolniej na płyciźnie. Na stanowisku mieszanym rak jest wyborem pewniejszym.
Na przeciwnym biegunie względem jiga chatterbait służy do eliminowania wody. Jego płaska blaszka wibruje od pierwszych obrotów korby, przechodzi przez rzadką roślinność, odbijając się od łodyg, i prowokuje ataki odruchowe u ryb, które i tak polowały, bez konieczności zwalniania.
W Rodhouse uważamy, że standardowy Jack Hammer pozostaje duży jak na wiele francuskich wód i ryby poddane presji. To stanowisko z praktyki, a nie cecha produktu. Wersja Baby odpowiada na to spostrzeżenie. Producent podaje zmniejszoną blaszkę pracującą z wyższą częstotliwością wibracji i z bardziej stonowanymi błyskami, to samo natychmiastowe uruchomienie od pierwszego obrotu korby oraz bezpośrednie połączenie blaszki z główką, które odbija przynętę przy kontakcie z roślinnością. Zwarta główka i rozłożenie masy ku tyłowi utrzymują poziomą pozycję podczas zwijania.
Trailer liczy się tak samo jak sam model chatterbaita. Cienki soft jerkbait typu Super Fluke albo stick worm wydłużają sylwetkę i pasują do szybkiego zwijania. Shad albo podwójny grub hamują przynętę i sprawiają, że pracuje wyżej w toni. Podwójny drut przytrzymujący trailer utrzymuje całość na miejscu, dzięki czemu nie trzeba go poprawiać co trzy rzuty.
Są stanowiska, przez które nie przejdzie żadna klasyczna przynęta: dywany grążelów, roślinność sięgająca powierzchni, gałęzie leżące na wodzie. Bassy stoją tam właśnie dlatego, że mają spokój. Frog jest zrobiony po to, aby po nie sięgnąć, ślizgając się po roślinności zamiast próbować przez nią przejść.
Basirisky zajmuje osobne miejsce w tej rodzinie frogów. To nie popper z wklęsłym pyskiem, lecz crawler: przy wolnym, równym zwijaniu jego boczne odnóża uderzają naprzemiennie o powierzchnię i wydają słyszalny plusk, który przywołuje ryby z daleka. Miękki, pusty w środku korpus pływa, z otworem odpływowym z tyłu, przez który usuwana jest woda, która z czasem dostaje się do środka. Obciążenie umieszczono od strony brzucha, co wyważa przynętę przy rzucie i pozwala skipować ją daleko pod zwisające gałęzie. Uzbrojenie sprowadza się do pojedynczego haka Owner z grubego drutu, ukrytego w korpusie grotem do góry, w rozmiarze 4/0 przy formacie 60 i 6/0 przy formacie 70.
Zacięcie wymaga cierpliwości: bass, który eksploduje pod frogiem, nie zawsze ma go w pysku, i trzeba poczekać, aż poczuje się ciężar. Reszta rozgrywa się na sprzęcie, bo trzeba potem wyciągnąć rybę z gęstych przeszkód. Mocna plecionka, dokręcony hamulec i wędka z zapasem w komle. Niezależny test zaleca akcję medium heavy do formatu 60 i heavy do 70, co odpowiada temu, czego wymaga przebicie pojedynczego haka 4/0 lub 6/0 z grubego drutu.
Frog czy ciężki texas? Oba łowią gęste przeszkody, ale nie na tej samej wysokości. Frog pozostaje na powierzchni i sprawdza się, gdy ryby są gotowe wyjść do góry, typowo przy ciepłej wodzie i w środku dnia nad ustabilizowanym dywanem. Ciężki texas przechodzi przez dywan, aby sięgnąć po ryby pod spodem, i staje się dobrym wyborem, gdy ataki na powierzchni ustają albo gdy pokrywa roślinna jest zbyt gruba, by przepuścić dźwięk.
Przychodzi w ciągu dnia moment, gdy ryby widać, idą za przynętami i nie atakują już niczego. To domena miękkich przynęt łowionych w finezji, z minimalnym uzbrojeniem i ograniczoną animacją. Odpowiadają na to dwie rodziny, które się nie zastępują: stick worm pracuje na opadzie i na animacjach w miejscu, soft jerkbait pracuje poziomo, imitując ranioną rybę.
Stick worm, do łowienia opadem i w miejscu
DoLive Stick jest zbudowany właśnie do tego. Jego dolna część zawiera więcej soli, co obniża środek ciężkości i stabilizuje ułożenie podczas opadu, szczegół istotny przy ostrożnych rybach. W korpusie przewidziano trzy miejsca wpięcia haka: zależnie od wyboru przynęta opada pionowo albo ślizga się skośnie, co wystarcza, by wprowadzić ją pod pomost lub niską gałąź. Przyjmuje weightless, wacky, Neko rig z nail weight, drop shot i texas.
Soft jerkbait, do łowienia poziomego
Super Fluke odpowiada na inną potrzebę. Zamontowany bez obciążenia na haku texas, prowadzony dwoma lub trzema uderzeniami szczytówki i pauzą, imituje ranioną rybę przewracającą się na bok. To wzorcowy model w swojej kategorii, kopiowany później przez większość marek. Format 5.25 cala pozostaje najbardziej uniwersalny; wersja 7 cali kierowana jest do ryb polujacych na większe zdobycze i wymaga mocniejszego sprzętu.
Wybierając między nimi, warto patrzeć, gdzie stoją ryby. Bassy leżące na dnie albo przyklejone do struktury wołają o stick worma i jego wolny opad. Bassy zawieszone w toni albo idące za przynętą bez decyzji wołają o soft jerkbaita i jego poziomy ruch.
Wczesną wiosną i pod koniec sezonu woda jest zimna, a bassy przestają gonić. Przynęta, która pozostaje nieruchomo w toni, staje się wtedy jedną z niewielu rzeczy zdolnych wywołać atak, ponieważ daje rybie czas na decyzję.
Zasada jerkbaita suspending polega na naprzemienności. Dwa lub trzy suche uderzenia szczytówką, aby przynęta uciekała na boki, a potem długa pauza, czasem pięć czy dziesięć sekund, podczas której przynęta wisi bez wznoszenia się i opadania. Branie niemal zawsze przychodzi w bezruchu.
Varuna 110 została zbudowana wokół tego łowienia. OSP podaje wewnętrzną strukturę o układzie plastra miodu, która ścienia ścianki korpusu i centruje masy, oraz płaskie boki, które odbijają więcej światła i wypierają więcej wody niż korpus zaokrąglony. Trzy przesuwne kulki wolframowe przemieszczają się do ogona przy rzucie, aby ustabilizować przynętę w locie, a przy zwijaniu wracają do przodu, aby wytworzyć boczny darting. W praktyce najbardziej liczy się zachowanie podczas pauzy: przynęta stoi płasko, nie przewracając się na bok, także po serii szybkich uderzeń szczytówką.
To temperatura rozstrzyga między finezją a jerkbaitem, bardziej niż nastrój ryb. W zimnej wodzie bass nie goni, ale reaguje na przynętę, która stoi przed nim, co daje przewagę jerkbaitowi suspending. Gdy tylko woda się ociepli i ryby zaczną znowu chodzić za przynętą, wormy w finezji przejmują prowadzenie.
Rozmiar dobiera się do obecnych zdobyczy. 110 mm pasuje do większości sytuacji w wodach słodkich we Francji. Format 130 mm przejmuje rolę, gdy ryby nastawiły się na większe zdobycze, kosztem mocniejszego sprzętu.
Wybór nie jest przypadkowy: decyduje stanowisko. Gęste przeszkody i mało aktywne ryby wołają o jiga albo raka, otwarta woda i ryby w żerowaniu o chatterbaita. Dywan roślinny woła o froga, powtarzające się odmowy o finezję, a zimna woda o jerkbaita.
Sprzęt idzie tą samą logiką, i nie tylko w kwestii mocy wędki. Im bardziej stanowisko zaczepia, tym bardziej cały zestaw twardnieje na trzech płaszczyznach naraz: plecionka bez rozciągliwości, aby przenieść zacięcie na odległość, dokręcony hamulec, aby wyciągnąć rybę z przeszkód, zanim się w nich zawinie, i wędka z zapasem w komle, aby przebić hak z grubego drutu. Odwrotnie, finezja wymaga fluorocarbonu, który amortyzuje, luźno ustawionego hamulca i czułej szczytówki, ponieważ ryby stoją w czystej wodzie, a zacięcie odbywa się na cienkim haku. Froga i drop shota nie łowi się więc tym samym zestawem, a nasze wędki na black bassa są pogrupowane według zastosowania.




Komentarze
0Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Zaloguj się